Wiesz jak to jest — gate, rząd 24C, okienko wielkości książki, chmury na wysokości 10 000 metrów i nic ciekawego do zobaczenia.
Warszawa w całej rozciągłości.
Wisła jak srebrna wstążka, Stadion Narodowy jak czerwona miseczka, Pałac Kultury który z ziemi przytłacza — z góry wygląda jak model z lat 50. I okno od podłogi do sufitu, bez żadnego skrzydła na wprost.
Oto co Cię czeka od początku do końca
Przyjeżdżasz na Babice
Lotnisko Babice, ul. gen. Sylwestra Kaliskiego 57. Nie terminal, nie kolejka, nie kontrola bezpieczeństwa. Parkujesz, czeka na Ciebie Aleksander — właściciel firmy i Twój pilot. Nie anonimowy pracownik. On.
Briefing — 10 minut które zmieniają perspektywę
Zanim wejdziecie na pokład, Aleksander opowie Ci o samolocie, trasie i o tym, dlaczego ten metalowy ptak w ogóle unosi się w powietrzu. Dostajesz słuchawki lotnicze — takie same jak piloci linii lotniczych. Przez cały lot możesz rozmawiać z pilotem, pytać o widoki, komentować co widzisz.
Kołowanie — pierwsze zaskoczenie
Samolot jest mały. Czteroosobowy. Siadasz z tyłu lub z przodu obok pilota. Przez kilka minut toczysz się po płycie lotniska — i już wtedy Warszawa zaczyna wyglądać inaczej. Horyzont się poszerza.
Start — ten moment
Silnik przyspiesza, samolot nabiera prędkości i odrywa się od ziemi. Pierwsze sekundy trudno opisać słowami. Warszawa rośnie pod Tobą — nie maleje jak przy lądowaniu dużym samolotem, tylko rośnie, otwiera się, pokazuje coś czego wcześniej nie widziałeś.
Lot — Warszawa jakiej nie znasz
Wisła z góry jest inna. Szersza, spokojniejsza, bardziej swoja. Mosty które znasz z ziemi — z powietrza widać je wszystkie naraz, jak na mapie która ożyła. Aleksander opowiada co widzisz — historia miejsc, ciekawostki lotnicze, to co zwykle umyka gdy stoisz na ziemi.
Lądowanie i co potem
Miękkie przyziemienie — Aleksander ma na koncie tysiące godzin lotów. Po wylądowaniu wracacie do hangaru. Koniec lotu.
kiedy następny lot?

